
Wpisy otagowane Wallace Stevens
Boże, to będzie jazda! (rozmowa z Maj...

Poezja umysłu i jej chef d’orchestre ...
W domu była cisza, bo tak musiało być.
Ta cisza była częścią znaczenia i umysłu:
Dostępem do doskonałości na stronie.
A świat był spokojny.
Wallace Stevens, W domu była cisza, a świat był spokojny
1.
Pod koniec „Tłumaczyć Stevensa” pisze Jacek Gutorow zdanie nieco oskarżycielskie w tonie: „Przez wiele lat Stevens był w Polsce poeta zupe [...]
Apophrades i wytworna córka grozy – k...
Po podróży trwającej trzy dni i trzy noce dotarł na miejsce, ale stwierdził, że jest to miejsce, do którego nie można dotrzeć. Zatrzymał się więc, by pomyśleć.
H. Bloom, Lęk przed wpływem
1.
Arystoteles tak pisze w swojej „Poetyce” o początkach poezjowania lirycznego, kiedy już wywiódł je z ludzkiej ciągoty do naśladownictwa (mimesis): „Z kol [...]
Rzeczy, a nie idee (William Carlos Wi...
1.
Niczym malarstwo holenderskich mistrzów, portrety, sceny rodzajowe i „martwe natury” Williama Carlosa Williamsa, co może najbardziej zaskakujące, wydają się być dziś jeszcze niemal nietknięte przez czas. (więcej…)
Wallace Stevens
